-Nie chcę- powiedziałam do harry'ego gdy ten próbował wmusić we mnie jedzenie. Nie powiem że nie bolały mnie jego poprzednie słowa, bo bolały. Bardzo. Odsunęłam krzesło, aby odejść od stołu.
-Drew, proszę-mruknął niezadowolony.
Wyjęłam telefon i zadzwoniłam do Cher.
Poczułam ręce oplatające mnie z tyłu. Od razu je odepchnęłam i wyszłam do ogrodu. Harry poszedł za mną.
-Zostaw mnie samą,-powiedziałam- chce pobyć sama. - dodałam lekko drżącym głosem.
Chłopak powoli się wycofał, ale wiedziałam że nie spuści mnie z wzroku. Szłam dalej.
Czekałam aż Cher odbierze telefon, ale nie. Nie odebrała. Zawiedziona schowałam telefon do torebki.
Usiadłam na ziemi, poczułam zimno, trawa była zimna. Zaczęło wiać, a ja zaczęłam pocichu płakać.
Dlaczego znów płaczę?
Włosy przyklejały mi się do twarzy.. Było mi coraz zimniej. Tak, zbliżała się jesień i to dawało się we znaki. Patrzałam się przed siebie, aż w końcu usłyszałam dźwięk telefonu.
Cher.
-Hej, dzwoniłaś?-usłyszałam głos w słuchawce
-Em.. Hej, tak- powiedziałam dość cicho, nie chcąc aby Harry usłyszał choć trochę naszej rozmowy.
-Co tam? coś się stało?
-Nic, to znaczy.. tęsknie. Chciałabym żeby wszystko było jak dawniej- mój głos drżał.
-Co jest? Co się stało? wrócisz już do domu?
-Nie martw się, wszystko ok. no i postaram się przyjechać.
-czekam
-Kocham cię wiesz?- usłyszałam szelst kroków- musze kończyć. Do zobaczenia
-No to pa.
Rozłączyłam się najszybciej jak mogłam, przetarłam oczy żeby nie można było wywnioskować że płakałam.
Szybko wstałam i zobaczyłam sylwetkę chłopaka. To nie był Harry. Cofnęłam się. Po chwili uświadomiłam sobie że to Liam. Ale.. po co on tu? czemu..
___
Przykro mi ale strasznie mi trudno teraz pisać
Jest okropnie. Moje życie trochę się skomplikowało
Ale postaram się dodać nowy już niedługo :)
Poproszę trochę wiecej komentarzy :)
Moje życie też się skomplikowało ale zaczęłam pisać sama opowiadanie sposób na uciesze spróbuj :)a rozdział fajny :)
ReplyDeleteSuuuuper!!! Next, please :)
ReplyDeleteGenialne! Dodaj następne! ;)
ReplyDeleteNext ;*
ReplyDeleteSuper... ale przeczytałam go w mniej niż minutę.. więc błagaammm pisz dłuższe rozdziały.
ReplyDelete