Chłopak zaczął składać pocałunki na mojej szyji.
-Nie wiedziałem że masz kolczyk w pępku- wyszeptał mi prosto do ucha.

Lekko podniósł moją bluzkę,
Chłopak zaczął dotykać mojego brzucha, zjeżdżał coraz niżej. Niżej, niżej, za nisko.
Szybko podciągnęłam bluzkę na dół i odeszłam kilka kroków od niego.
-I tak to zrobimy Drew!-powiedział Styles ze sprytnym uśmiechem na twarzy.
Skrzywiłam się.
-Dostanę jakieś normalne ubrania?-zapytałam lekko podirytowana.
Byłam strasznie zawstydzona.
Stałam prawie naga przy chłopaku, który miał niewiadomo jakie myśli.
Chłopak podał mi jakieś spodenki i bluzkę.
-Możesz wyjść?-zapytałam.
-I tak widziałem już wszystko-zaśmiał się. - a może masz gdzieś jeszcze kolczyk?-podszedł bliżej, ale mnie wyminął i odszedł w stronę drzwi.
Zamknął za sobą drzwi.
Powoli zaczęłam się ubierać.
W sumie.. a co mi szkodzi?-pomyślałam.
Spojrzałam na moją dłoń. Miałam gumkę do włosów założoną na ręce.
Zawsze tak nosiłam, na wszelki wypadek.
Związałam włosy w koka. Nie był perfekcyjny- ale to był plus .
Teraz miałam na sobie bluzkę RAMONES i spodenki. Były trochę za duże ale lepsze to niż nic.
Powoli wyszłam z pokoju. usłyszałam jakiś hałas naczyń, dlatego skierowałam się w tym kierunku.
Słuch mnie nie zawiódł, Harry był w kuchni, gotował coś.
Nucił coś, sam do siebie. Gdy usłyszał że przyszłam odrazu się odwrócił.
Uśmiech zawitał na jego twarzy. Zobaczyłam dołeczki w policzkach, były naprawdę słodkie.
Nieśmiało podeszłąm do chłopaka. Harry wyszedł mi naprzód, po prostu się przytulił.
Zaraz po tym poczułąm że na jego twarzy pojawia się w uśmiech.
- A jednak- mruknął mi do ucha.
Powoli dotknął mojego kolczyka.
-Jest świetny- powiedział.
Niechętnie powrócił do robienia jedzenia.
Usiadłam przy szklanym stole. Powoli rozglądałam się po domu. Był całkiem ładny, no i zadbany.
Zaraz po tym chłopak przyniósł na stół jedzenie, sama nie wiem czy byłam głodna czy nie. Ale wolałam zjeść niż wywołać kolejną awanturę. Jedliśmy w milczeniu, sama nie wiem dlaczego. Nadal czułam się skepowana w towarzystwie Harry'ego. Nie miałam nawet odwagi na niego spojrzeć.
Gdy skończyłam jeść, odnisołam talerzyk do zlewu i zaczęłam zmywać.
-Nie musisz tego robić- poczułam ciało Harry'ego przy moim.- moja-pocałował mnie w szyję.
Wzdrygnęłam się. Jego? Jestem... Jego? przełknęłam ślinę.
Jednym zgrabnym ruchem chłopak obrócił mnie w jego stronę.
-Jesteś dziewcą, Drew?-mruczał mi nad uchem.
Serce podeszło mi do gardła, o czym ten dupek myśli? Co on sobie myśli?
CO ON SOBIE WYOBRAŻA?!
_____
No więc...
inne blogi mają po 1234543 komentazry a tu ledwo co 4.
JEŚLI CZYTASZ TO SKOMENTUJ TEN ROZDZIAŁ.
Żebym wiedziała czy jest sens kontynowania tego.
Więc możecie tu też napisać jak chcecie żebym informowała
was na TT :)

pisz dalej skarbie :*
ReplyDeleteŚwietne! Dodaj następne :)
ReplyDeleteidjffdsm *_* zajebisty rozdzial :DD
ReplyDeleteGenialne *o* PISZ DALEJ <3 @Marcysiax ;)
ReplyDeleteczytam, komentuje każdy rozdział i z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział ;)
ReplyDeleteJa również, czytam, komentuję każdy następny rozdział i już nie mogę się doczekać następnych :D
ReplyDeletepisz dalej :)
ReplyDeleteKocham *.*
ReplyDelete