Friday, 9 August 2013

Chapter 13



Chłopak zaczął składać pocałunki na mojej szyji.

-Nie wiedziałem że masz kolczyk w pępku- wyszeptał mi prosto do ucha.

Lekko podniósł moją bluzkę,
Chłopak zaczął dotykać mojego brzucha, zjeżdżał coraz niżej. Niżej, niżej, za nisko.

Szybko podciągnęłam bluzkę na dół i odeszłam kilka kroków od niego.

-I tak to zrobimy Drew!-powiedział Styles ze sprytnym uśmiechem na twarzy.

Skrzywiłam się.

-Dostanę jakieś normalne ubrania?-zapytałam lekko podirytowana.
Byłam strasznie zawstydzona.
Stałam prawie naga przy chłopaku, który miał niewiadomo jakie myśli.

Chłopak podał mi jakieś spodenki i bluzkę.

-Możesz wyjść?-zapytałam.

-I tak widziałem już wszystko-zaśmiał się. - a może masz gdzieś jeszcze kolczyk?-podszedł bliżej, ale mnie wyminął i odszedł w stronę drzwi.
Zamknął za sobą drzwi.

Powoli zaczęłam się ubierać.
W sumie.. a co mi szkodzi?-pomyślałam.

Spojrzałam na moją dłoń. Miałam gumkę do włosów założoną na ręce.
Zawsze tak nosiłam, na wszelki wypadek.

Związałam włosy w koka. Nie był perfekcyjny- ale to był plus .

Teraz miałam na sobie bluzkę RAMONES i spodenki. Były trochę za duże ale lepsze to niż nic.

Powoli wyszłam z pokoju. usłyszałam jakiś hałas naczyń, dlatego skierowałam się w tym kierunku.

Słuch mnie nie zawiódł, Harry był w kuchni, gotował coś.
Nucił coś, sam do siebie. Gdy usłyszał że przyszłam odrazu się odwrócił.
Uśmiech zawitał na jego twarzy. Zobaczyłam dołeczki w policzkach, były naprawdę słodkie.
Nieśmiało podeszłąm do chłopaka. Harry wyszedł mi naprzód, po prostu się przytulił.
Zaraz po tym poczułąm że na jego twarzy pojawia się w uśmiech.

- A jednak- mruknął mi do ucha.

Powoli dotknął mojego kolczyka.

-Jest świetny- powiedział.

Niechętnie powrócił do robienia jedzenia.

Usiadłam przy szklanym stole. Powoli rozglądałam się po domu. Był całkiem ładny, no i zadbany.
Zaraz po tym chłopak przyniósł na stół jedzenie, sama nie wiem czy byłam głodna czy nie. Ale wolałam zjeść niż wywołać kolejną awanturę. Jedliśmy w milczeniu, sama nie wiem dlaczego. Nadal czułam się skepowana w towarzystwie Harry'ego. Nie miałam nawet odwagi na niego spojrzeć.

Gdy skończyłam jeść, odnisołam talerzyk do zlewu i zaczęłam zmywać.

-Nie musisz tego robić- poczułam ciało Harry'ego przy moim.- moja-pocałował mnie w szyję.

Wzdrygnęłam się. Jego? Jestem... Jego? przełknęłam ślinę.
Jednym zgrabnym ruchem chłopak obrócił mnie w jego stronę.

-Jesteś dziewcą, Drew?-mruczał mi nad uchem.

Serce podeszło mi do gardła, o czym ten dupek myśli? Co on sobie myśli?

CO ON SOBIE WYOBRAŻA?!

_____

No więc... 
inne blogi mają po 1234543 komentazry a tu ledwo co 4.
JEŚLI CZYTASZ TO SKOMENTUJ TEN ROZDZIAŁ.
Żebym wiedziała czy jest sens kontynowania tego.

Więc możecie tu też napisać jak chcecie żebym informowała
was na TT :)








8 comments:

  1. pisz dalej skarbie :*

    ReplyDelete
  2. Świetne! Dodaj następne :)

    ReplyDelete
  3. idjffdsm *_* zajebisty rozdzial :DD

    ReplyDelete
  4. Genialne *o* PISZ DALEJ <3 @Marcysiax ;)

    ReplyDelete
  5. czytam, komentuje każdy rozdział i z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział ;)

    ReplyDelete
  6. Ja również, czytam, komentuję każdy następny rozdział i już nie mogę się doczekać następnych :D

    ReplyDelete

Wyświetlenia :3

Obserwatorzy