Sunday, 28 July 2013

Chapter 2

Strasznie się bałam. Nigdy nie wyobrażałam siebie w takiej sytuacji, i nie miałam pojęcia co zrobić.

-Nie ma klucza- krzyknął jeden z nich wściekły.

-Gdzie jest klucz?- syknął do mnie zielonooki chłopak celujący we mnie pistolet.

Nie wiedziałam. Szczerze, nie wiedziałam co powiedzieć, nie mialam pojęcia. Nigdy nikt z pracowników nie widział, chociażby nie trzymał tego klucza. Taka była zasada szefowej, do klucza dostęp miała tylko ona.

-Nie wiem-powiedziałam dławiąc się łzami.

-MÓW! -ryknął do mnie.

Skuliłam się, nic nie mogło opisać tego jak się czuję. nic. kompletnie nic nie przychodziło mi do głowy.  Co miałam zrobić. Skłamać ? powiedzieć że ma go szefowa?

-Ja-ja go nie mam. Nigdy go niewidziałam- powiedziałam prawie że do siebie. Ale zielonooki to usłyszał.

-Nie kłam.- powiedział mi do ucha.

Zadrżałam, jak mogę im udowodnić że nie wiem? Nie mam pojęcia gdzie mogłyby być ten chlolerny klucz.
Usłyszałam huk. Straszny huk. Spojrzałam w stronę gdzie usłyszalam hałas. Oni .. rozwalili kasę, wszystko wysypało się na podłogę. Słyszałam przekleństwa i szybkie ruchy. Wiedziałam że zaraz moje ciało zamieni się w lodowatego trupa. Mają pieniądze, a po co im jakiś świadek całego zajścia? Łzy zaczęły spływać strumieniami. Bałam się, jak nigdy.

-CHODŹ H, zrób to szybko-podeszli do nas, wszyscy. spojrzałam wszytskim w oczy- jedyne co było widać.

-Lepiej ne krzycz- zaśmiał się jeden. Przełknęłam ślinę.

-Jeszcze nie, idźcie już.-mogłam zobaczyć bezczelny uśmiech zielonookiego . nie było widać jego ust, ale dobrze mogłąm zobaczyć zarys ust.

-Rób z nią co chcesz- zaśmiał się niebieskooki i odeszli.

Chłopak wstał, i pociągnął mnie za sobą. Aż w końcu dotarł do ciemnej uliczki.
Łzy wciąż leciały jak oszalałe. To napewno będzie coś gorszego od śmierci.

Chłopak zdjął maskę. Pokazał burzę loków i bezczelny uśmiech.
Z jego oczu wiedziałam czego chce.
Nie pozostało mi nic innego niż płacz, słone łzy. Które nadal leciały.
I nie zapowiadało się na to że kiedykolwiek przestaną lecieć.


____

Liczę na komentarze ;c
bardzo mi na nich zależy. 

ps.nie wstawię następnego jeśli nie będzie przynajmniej 5 komentarzy

+ dodawajcie się do obserwujących :)


5 comments:

  1. Prosze wstaw nastepny jeszcze dzis. Nie moge sie doczelac. Kocham ;)

    ReplyDelete
  2. O M G czytałam wiele świetnych blogów ale to... WOW błagam o kolejny! Piszesz nie samowitym stylem, nie czytałam tego na przymus a wrecz odwrotnie wchłaniałam każde słowo! WOW

    ReplyDelete
  3. Mam tylko jedno zastrzeżenie dla tego opowiadania: ZBYT KRÓTKIE ROZDZIAŁY! Czemuuu? :c Fabuła jest świetna, ale przeczytałam to w co najmniej 3 minuty! No, to nie zostaje mi nic innego jak cierpliwie czekać na trójeczkę :)

    Pozdrawiam, Nialler <3

    ReplyDelete
  4. Opowiadanie bardzo fajne :) Na pewno będę wpadać od czasu do czasu ;) Czekam na kolejny (i sorry ale nie umiem komentować)

    ReplyDelete

Wyświetlenia :3

Obserwatorzy